piątek, 17 listopada 2017

Sidłami w Sidła

Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że post dotyczy przeżyć z piękną stroną Sarahah, ale nie ograniczę się tylko do tego tematu! (Tu wstaw sobie pozytywny ton, bo post nie ma na celu nikogo obrazić, a jedynie przedstawić moje osobiste spojrzenie na świat.) Swój post podzielę na mniejsze części, każda z nich rozpocznie się pytaniem.

Zacznę od wyjaśnienia co to jest sarahah... 
Sarahah - Aplikacja, strona internetowa dzięki której anonimowo możemy wyrazić swoją opinię (czyt. w świecie nastolatków obrażanie, wyrażanie miłości i dużo innych pytań, słów których nie powiemy na żywo) 
Co wnosi do życia?
Z tym, że technologia postępuje i jest teraz bardzo przydatna zgodzę się, jednak trzeba wiedzieć jak wykorzystać technologię, żeby nie zgłupieć i stać się więźniem internetu. Wiecie co? Ja jestem takim więźniem, czuję się uwiązana, ale nad tym pracuję, mam odwagę nad tym pracować i staram się kontrolować technologiczny świat. Sarahah wnosi do życia strach... Strach przed wyrażeniem swojego zdania, swojej opinii przed ludźmi. Fakt, zrobisz to anonimowo, ale dlaczego nie powiesz tego prosto w twarz? Boisz się, że ktoś cię zniszczy ? Właśnie... Zniszczy... Czasem dobrze jest przyjąć coś na klatę i nie uważać się za lepszego od innych, wszechwiedzącego narratora swojego życia, bo wiesz co ci zdradzę? Możesz planować, ale nadal nie wiesz NIC. 
Dlaczego tyle osób pobiera aplikację?
Tutaj chciałabym aby każdy z was indywidualnie odpowiedział na to pytanie, ja odpowiem za siebie, bo przyznaję się, miałam ją, mam nadal konto tak samo jak na innej podobnej stronie. Więc czego oczekiwałam ? Myślałam, że dowiem się czegoś, czego nie wiem o mojej osobie, miałam nadzieję, że być może pokaże mi to moje niedoskonałości, byłam ciekawa pytań jakie ludzie mi zadawali, ale? Już mi przeszło... 
Po burzy wychodzi słońce? 
Zdecydowanie mogę to porównać do słońca zasłoniętego chmurami i dodatkowo deszczem. Poczułam, jakbym na chwilę zapomniała o własnych wartościach, zaczęłam rozmyślać po co mi tak naprawdę to jest, dlaczego założyłam sobie tę aplikację, hola... Przecież jak ktoś będzie chciał, powie mi wszystko prosto w twarz, albo chociaż napisze mi to obalając złudzenie tkwiące we mnie, tak?
A może zastanowimy się nad konfliktami? 
Pomyśl ile konfliktów przez to występuje, pomyśl... Ile przyjaźni może zostać straconych, bo czy nie zastanawiasz się kto wysłał do ciebie jakąkolwiek wiadomość? Czy przypadkiem nie oskarżysz w swoim własnym sercu kogoś, o napisanie takiej wiadomości? Podświadomie możesz wiedzieć która to osoba, ale tak naprawdę nigdy się tego nie dowiesz, więc czy tak naprawdę w swoim sercu nie oskarżyłeś już kogoś? Przez sarahah było już wiele konfliktów. 
A więc co z obrażaniem?
Osobo obrażająca kogoś na sarahah... Czujesz się lepiej ? Według mnie po prostu stchórzyłaś, wystraszyłaś się własnego strachu... Osobo oskarżająca kogoś... Czujesz się lepiej ? Według mnie szukasz winnego... 

I co dalej? 
Staram się z tym skończyć, z wszystkim co dotyczy tego typu spraw. A ty? Pewnie też znasz swój wybór...